Najczęstsza przyczyna rozwodu
Statystycznie najczęściej w pozwach rozwodowych pojawia się, jako przyczyna rozpadu małżeństwa – zdrada jednego z partnerów. Wbrew pozorom otrzymanie rozwodu w tym wypadku sprawą łatwą nie jest. Zdradę należy bowiem udowodnić. Zdjęcia, SMS y z telefonu komórkowego, listy, bilingi rozmów telefonicznych, świadkowie. Z tymi ostatnimi jest kłopotliwa sytuacja, gdyż nawet najbardziej zaufany sąsiad, nie zechce składać zeznań na ten temat. Pamiętajmy, że w przypadku mężczyzn panuje pewna solidarność płci. Zdradę nie traktują jak końca świata. Wszystko jest prostsze gdy partner/partnerka przyzna się do zdrady, składając nawet ustne oświadczenie przed sądem. W tym wypadku orzekany jest wyrok z orzeczeniem o winie jednej ze stron, tej zdradzającej. Ma to swoje odbicie w prawie. Przykładowo: jeśli mąż przyzna się do zdrady, małżonka może domagać się od niego alimentów na siebie, łatwiej przychodzi ograniczenie władzy rodzicielskiej a podział majątku też jest korzystniejszy dla niej, jako strony pokrzywdzonej. Identycznie jest w sytuacji, gdy to kobieta przyzna się do zdrady. Często świadkami rozpraw sądowych muszą być małoletnie dzieci, co jest dla nich silnym i bolesnym pzreżyciem.
Świadomość bycia zdradzonym/zdradzoną jest ciężka do przeżycia.
Gorzkie łzy i gniew towarzyszą każdej kobiecie, która dowiedziała się o zdradzie partnera. Słowa, że „świat się zawalił” oddają całą tragiczną sytuację. Kobiety silniej przeżywają zdradę partnera. Dla nich jest to poniżające. Inna kobieta okazała się lepsza, atrakcyjniejsza, bardziej godna pożądania niż ona. Poczucie własnej wartości spada jak temperatura w grudniu. Strata zaufania może do mężczyzn może odbić się na późniejszych z nimi relacjach. Gdy uczucie do partnera jest silne cały gniew kobiety zdradzanej może się wyładować na tej „nowej”. Do jakich czynów jest zdolna skrzywdzona kobieta, działająca pod wpływem silnych emocji można się domyśleć i wyobrazić. Panowie przeżywają zdradę podobnie choć bez tak przykrych konsekwencji. Zdrada boli tak samo, niechęć do kobiet pozostaje na długo. Jednak większość panów, szybko rozgląda się za nową partnerką. Na portalach randkowych sporo jest panów albo w trakcie rozwodu albo krótko po nim. Wiem, z ciekawości sprawdzałam, podpytując samotnych panów.. Trochę szokuje ta ich desperacka chęć do nowego związku. Dochodzę do wniosku, że mężczyzna bez kobiety długo nie wytrzyma.
Przyznanie się do zdrady
Powiedzieć, czy nie powiedzieć o zdradzie? Mężczyźni nie maja z tym aż takiego problemu. Zakładają z góry, może i słusznie, że po co ranić partnerkę i nie mówią jeśli nie ma dowodów zdrady. Nawet w obliczu niezbitych argumentów wypierają się tego faktu. Po co to robią? Zdrada mężczyzny ma mniejszy ładunek emocjonalny. Jeśli jest to przypadkowy kontakt fizyczny to porównywany jest do „pójścia na piwo”, skoku w bok, utraty kontroli itp. Zupełnie wyprany z uczucia wypadek. Dlatego nie mówią, choć pewnie się wstydzą i żałują. Kobiety maja gorszą sytuację, gdyż seks wiąże się dla nich nierozerwalnie ze sferą uczuć. Zdradzając partnera zdradziły go uczuciowo, duchowo, a nie tylko fizycznie. Oddanie swojego ciała w ręce innego mężczyzny oddały cząstkę siebie. Oczywiście jest całe grono kobiet wyzwolonych, które z zimnym wyrachowaniem „biorą życie całymi garściami,”a o romantyzmie i uczuciowości wyrażają się z pogardą. Jednak kobiety najczęściej przyznają się do zdrady. Wyrzuty sumienia powodują, że nie potrafią tego faktu ukryć na dłuższą metę. Wiedzą, że mówiąc o zdradzie stawiają na milość i wyrozumiałość partnera ,ale czasem mogą się gorzko rozczarować.
Co pcha mężczyznę w ramiona innej kobiety?
Mężczyzna to typ zdobywcy, więc na jednej „ofierze” nie poprzestanie. W lot wyczuwa okazje do polowania, sam też, jeśli nie jest typem biernym, w rodzaju „patrz na mnie i podziwiaj” to organizuje zasadzki na kolejne kobiety. Nie liczą się dla niego uczucia, lecz ilość podbojów i podbitych. Płacz, kobiece łzy nie robią na nim specjalnego wrażenia. Polowanie ma we krwi i jeśli nawet ożeni się to długo nie da rady skrywać swojej natury. Panów w okolicach 40tego roku życia dopada kryzys małżeński. Rutyna, nuda w sypialni i spadek sprawności seksualnej po czterdziestce. Przemożny zal, za przemijającą seksualnością popycha panów w ramiona innych kobiet z chęci sprawdzenia się, czy jeszcze jestem tym „lwem”. Dlatego częstym jest widok młodziutkich dziewczyn u boku starszych mężczyzn. Zdrada tego typu ma groźne konsekwencje, nierzadko kończące się na sali sądowej. Młodsza partnerka wprawia pana w stan euforii. Oto ja, zdobywca, stać mnie na młodsza partnerkę, jestem spełniony jako mężczyzna. To jak piękny sen, który najczęściej szybko się kończy. Mężczyźni to wzrokowcy. Zaniedbana żona, zachowująca się bardziej jak matka niż partnerka jest częstym powodem zdrady.
Co jest powodem, że kobieta zdradza partnera?
Statystyki podają, że to panowie najczęściej zdradzają swoje żony, stałe partnerki. Może to już przestarzały pogląd, bo kobiety są dziś bardziej wyzwolone, łatwiej zmieniają partnerów, szukając tego odpowiedniego kandydata. Bywa też tak, że po kilkunastu latach wspólnego życia kobieta zaczyna się czuć trochę jak ten fotel w salonie. Jest i tyle. Pożyteczny mebel. Mąż już nie jest tak czuły i romantyczny, nie zauważa w żonie atrakcyjnej kobiety, nie prawi komplementów. Brak ciepła, uczucia pcha kobiety najsilniej w ramiona kochanka. Jej kobiecość zostaje dowartościowana, zauważona. Znowu jest pociągającą i atrakcyjną kobietą. Często romans jest poprzedzony przyjaźnią z mężczyzną, który po prostu umie wysłuchać, poradzić, pocieszyć, rozbawić, współżycie fizyczne jest tylko konsekwencją i kwestią czasu. Innym powodem kobiecej zdrady jest chęć odwetu na partnerze. Oko za oko, ząb za ząb. Emocje, chęć zemsty, gniew, wściekłość nakręca sprężynę wzajemnej wojny podjazdowej. Dla kobiet zdrada nie zawsze sprowadza się do obojętnego kontaktu fizycznego, częściej towarzyszy im uczucie. Partner choć trochę musi im się podobać, budzić pożądanie.
Zdrada seksualna jest najczęstsza
Co to jest zdrada? Czy myśląc o innej osobie w sposób erotyczny zdradzamy swojego partnera/partnerkę? Czy dopiero , gdy dochodzi do kontaktu seksualnego to można z całą pewnością powiedzieć, że to właśnie jest zdrada? Czasy się zmieniają i coraz częściej kobiety wybaczają partnerom jednorazowe kontakty seksualne z innymi kobietami, tak zwane skoki w bok. Jest to już sprawa bardzo indywidualna. Mężczyźni rzadziej niż kobiety są skłonni wybaczyć zdradę fizyczna. Czuja się zranieni w swoim męskim ego, mało warci jak mężczyźni, nie zdolni do zaspokojenia potrzeb swojej partnerki. Dlatego kobiety powinny się zastanowić zanim odpłacą panom pięknym za nadobne. Niektórzy twierdzą, że zdrada jest tylko wtedy, gdy obok seksu narodzi się uczucie do tej trzeciej. Związek uczuciowy jest powodem odejścia od stałej partnerki. Póki flirt nie wychodzi poza pewne ramy niezobowiązującej znajomości, póty nie można mówić o zdradzie. Flirt jest grą, zabawą o ile nikogo nie rani i nikomu nie daje nadziei na coś więcej. Panowie niech pamiętają, że kobieta choć wybaczy zdradę fizyczna partnera to nigdy nie zapomni tego bolesnego doświadczenia. Podejrzewam, że podobnie jest u mężczyzn, choć twierdzi się, że są mniej uczuciowi, a bardziej praktyczni.
Zanim pojawi się zdrada, partnerzy są szczęśliwi ze sobą
Związki międzyludzkie są tematem dyskusji dosłownie wszędzie. Lubimy plotkować o życiu innych, o małżeńskich perypetiach gwiazd i innych osobistości medialnych, o sąsiadce piętro niżej, o awanturach małżeńskich za ścianą itp., itd. O tych wszystkich nieszczęściach, dotykających inne pary, ale tak mało mówi się o szczęściu, o tych wszystkich cudownych rzeczach, zanim coś pęknie w związku. Smakujemy nieszczęście. Związek kobiety i mężczyzny, spotkanie dwóch połówek pomarańczy czy innego owocu to Miłość, o której wszyscy marzą ale nie każdemu jest dane przeżyć ją do końca swych dni z tą sama osobą, w szacunku, zaufaniu, wierności. Uczucie tak scalające związek należy pielęgnować, dbać o nie, nie popadać w marazm. Drugi raz może się nie zdarzyć spotkać swoją połówkę. Wspólne marzenia, plany, wspólny cel i sens życia, w końcu wspólne dzieci. Mozolnie budowane gniazdo rodzinne. Jak łatwo to zniszczyć jednym nierozważnym krokiem. Choć czasem jest to przemyślana strategia zakończenia związku. Jak by na to nie patrzeć, zdrada boli. Boli zawiedzione zaufanie, stracone marzenia.